Ten chrzest niewątpliwie będzie jednym z chrztów, które zostaną w mojej głowie do końca życia. To co wydarzyło się w tym dniu pokazało jak nieprzewidywalne może być zlecenie, które z pozoru wydaje się kolejnym reportażem w sezonie….
Takie doświadczenie niesamowicie uczy pokory i działania pod presją stresu, pokazuje, że nigdy nie można być pewnym czegoś na 100%, bo reportaż to ciągle zmieniające się warunki zdjęciowe.
Zacznę tą historię od samego początku… Mamy marzec 2024, sobota. Spakowałam sprzęt i wyruszyłam na reportaż.
Przed kościołem w Woli Kamockiej jestem pierwsza, jeszcze przed rodziną. Już jakiś czas temu fotografowałam tam chrzest Ali, o którym pisałam też na blogu- ten wpis znajdziecie TUTAJ. Pogoda zaczyna się zmieniać, po niebie coraz szybciej zaczynają sunąć chmury. Będzie padać…
Pierwsze krople nieśmiało spadają, gdy Rodzice i Chrzestni Ady przyjeżdżają pod kościół. Wtedy jeszcze nikt nie wie co wydarzy się za kilkanaście minut.
Po przywitaniu z księdzem udaliśmy się do wnętrza kościoła, gdzie powoli schodzili się także goście. W trakcie mszy słychać było, że na zewnątrz przechodzi właśnie burza. Drzwi, które były wcześniej otwarte z trzaskiem zamknęły się. Najważniejsze jednak, że wszyscy byli bezpieczni w środku.
Ada, jak widzicie na zdjęciach, wspaniale znosiła całe zamieszanie wokół jej osoby w tym dniu. Właśnie po tym zdjęciu z polewania główki wydarzyło się coś, co mi jeszcze w przeciągu tylu lat fotografowania się nie zdarzyło. Nagle wszystkie światła zgasły. Ze względu na to, że na zewnątrz szalała nawałnica w środku kościoła zapadła ciemność.
Byliśmy w trakcie obrzędu chrztu, tuż przy ołtarzu. W wizjerze aparatu widziałam kompletną ciemność. Ksiądz mówi, też nie jest w stanie odczytać dalszej części liturgii…. Zapalony paschał niestety nie oświetlał na tyle tej przestrzeni by móc dalej kontynuować tą uroczystość. I nagle przyszedł mi do głowy pomysł. Sięgnęłam do tylnej kieszeni spodni, wyciągnęłam telefon i włączyłam w nim latarkę. To jedyne źródło światła, które w tym momencie przyszło mi do głowy. To, że ten telefon miałam akurat w tym miejscu to też ogromne zrządzenie losu. Często telefon trzymam w plecaku, który zwykle przy polewaniu główki jest dużo dalej niż pod ręką. Uwierzcie mi, że w swojej pracy pracuję z przeróżnym światłem, ale oświetlenia ciągłęgo czy też mieczy LED nie noszę do kościoła 😉
Światła nadal było niewiele, ale na tyle dużo, że widziałam już coś w wizjerze, a i ksiądz był w stanie dalej prowadzić obrządek chrztu.
Po mszy, która już do końca przebiegła w ciemności udaliśmy się na przyjęcie do Zajazdu PLAN. Droga do tej restauracji była dla mnie też niezłym wyzwaniem. Okazało się, że nawałnica poprzewracała na drogi drzewa. Straż dopiero mierzyła się z ich uprzątnięciem, więc co chwila byłam kierowana na mniejsze, alternatywne drogi. Na szczęście udało się dojechać na miejsce, mało tego – byłam tu przed rodzicami.
W restauracji zaczęliśmy od życzeń, później zaś przyszedł czas na zdjęcie grupowe oraz zdjęcia z najbliższymi. Po nich wjechał na salę tort.
Klika słów na temat mojej pracy podczas uroczystości Chrztu Św.
Pakietem podstawowym podczas Reportażu Chrztu Św. jest reportaż z kościoła. Warto zaznaczyć, że posiadam ukończony kurs liturgiczny oraz legitymację uprawniającą do fotografowania w obiektach sakralnych wydaną przez Kurię Archidiecezji Łódzkiej.
Pakiet podstawowy można poszerzyć dodatkowo o:
-
- przygotowania -jest to czas, gdy towarzyszę Wam bezpośrednio przed uroczystością podczas ubierania w domu rodzinnym
-
- przyjęcie (możecie dowolnie wybrać ilość godzin jakie mam spędzić z Wami na przyjęciu malucha. Podczas tego czasu są wykonywane zdjęcia reportażowe, a także zdjęcia grupowe z rodziną)
-
- plener – opcja ta może być zrealizowana w dniu uroczyści Chrztu Świętego bądź w tygodniu. Na plener zapraszam najbliższą rodzinę dziecka czyli mamę, tatę oraz rodzeństwo. Jeśli macie życzenie w plenerze może też towarzyszyć chrzestna, a także chrzestny.
- sesję studyjną – sesja studyjna to bezpieczna opcja biorąc pod uwagę pogodę. Sesja może odbyć się zarówno w dniu uroczystości Chrztu Św., jak i w tygodniu. Do studia zapraszam rodziców wraz z rodzeństwem oraz opcjonalnie chrzestną i chrzestnego. Z okazji chrztu zwykle przygotowane są dwie- trzy aranżacje. W studiu wykonuję zdjecia pamiątkowe zarówno grupowe jak i zdjęcia samego dziecka.
Jeśli mielibyście jakieś pytania bądź chcielibyście zapytać o dostępność Waszego terminu zapraszam do kontaktu.
Możesz także znaleźć mnie na facebooku bądź Instagramie


























